﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Zadania metalowców Warszawy”> 
<author_1=”Zdzisław Kopczyński”>
<author_2=”Leon Rubinsztein”> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-04”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Jedną z bardzo istotnych przyczyn jest nierytmiczne i nieasortymentowe wykonywanie planów produkcyjnych. Łamiąc dyscyplinę planu, niektóre zakłady nastawiają się na wykonywanie asortymentów łatwiejszych, dawno już opanowanych, zaniedbując jednocześnie wykonanie innych asortymentów, dla których zadania obniżenia kosztów własnych są największe. 
Podstawowa jednak przyczyna tkwi w złej, niedbale prowadzonej gospodarce materiałowej. Zakłady nasze nie posiadają jeszcze dla wszystkich produkowanych wyrobów technicznie uzasadnionych norm zużycia materiałowego. Wystarczy powiedzieć, że nawet jeden z przodujących zakładów warszawskich — PZO na 87 produkowanych asortymentów posiada normy techniczne tylko dla 7 asortymentów. 
Stąd też węzłowym ogniwem walki o obniżenie kosztów własnych w zakładach maszynowych jest jak najszybsze opracowanie brakujących norm zużycia materiałowego i uaktualnienie istniejących. Jest to bojowe zadanie dla działów technologicznych we wszystkich fabrykach. Niemniej ważnym zadaniem przede wszystkim dla technologów ale również dla całej załogi — jest dążenie do usprawnienia technologii, bezwzględne przestrzeganie technologii już istniejącej.
Niezmiernie ważnym zagadnieniem w zakładach przemysłu maszynowego jest walka o zmniejszenie ilości braków. Należy stwierdzić, że kierownictwo zakładów nie analizuje dotychczas dostatecznie przyczyn powstawania braków, nie prowadzi też z nimi energicznej walki. Aby usunąć to szkodliwe zjawisko konieczne jest wydatne wzmocnienie działów kontroli technicznej, tak, aby stały się one prawdziwym pomocnikiem dyrekcji w walce o zlikwidowanie brakoróbstwa.
Trudno mówić o zmniejszaniu kosztów własnych w tych zakładach, w których systematycznie łamana jest dyscyplina płac. Przejawia się to przede wszystkim w szkodliwej, nieuzasadnionej ważkimi motywami praktyce prac w godzinach nadliczbowych. Zjawisku temu należy wypowiedzieć w zakładach przemysłu maszynowego zdecydowaną walkę. Tym bardziej, że nadmierna ilość godzin nadliczbowych idzie z reguły w parze z niskim stanem dyscypliny pracy i złą organizacją pracy, której następstwem są przestoje.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
